od Zeke'a: Coś nie tak.
Zatrzymaliśmy się z Luną w jakiejś opuszczonej jaskini.Pokazałem jej co udało mi się jeszcze zawinąć.Nie zainteresowało jej to jednak.
-Powiedz coś czego nie wiem.
-Ale wiedziałaś o tym że tylko kilka obozów zostaje gdzieś na stałe albo że Horon zamieszkał w drenianej chałupie i tam trafiają wszystkie s tworzenia i nie tylko?
-Może ujmę to tak,,Powiedz coś co mnie obchodzi''.
Już chciałem coś dodać gdy źrenice Luny zmieniły się w tycie kropki na białym tle białek.
-Wszystko ok?
-Nie...
-A co?
-Coś nie tak z Różą no przynajmniej mam takie wrażenie.
-Nie rozumiem...
-A myślisz że ja rozumiem?!
Potem jej źrenice przybrały normalne rozmiary.
-To co mam podjąć jakieś kroki?
-Tak, zawróć,sprawdź co u Róży,a potem zrzuć się z urwiska.
-Co?!
-Idź już!Tylko mnie spowalniasz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz