od Luny: Jeziorko
Odpowiedziałabym jej na te pytanka ale nasza kochana Kler mi przeszkodziła.
-Jakiś problem?-spytałam gdy do niej dobiegłam.
-No tak jakby.
-No nawijaj.Jeszcze z jedną się muszę pomęczyć...
- Dobra.Wtedy nad jeziorem chciałam ci powiedzieć że...że...no..
-Co?No wysłów się żeż.
-No bo..Elza...ona chce cie opętać...
-Trudno się mówi.-odpowiedziałam spokojnie.
-No...mniejsza o to.Zaatakowała kogoś.
-Kogo?
-Mike'a.
-Przylazłaś tu taki kawał by mi powiedzieć że Mike ma kłopocik?
-No ale ona może go skrzywdzić!
-Może i tak ale co mnie to?
-Mam ci przypomnieć zdanie Róży na twój temat?
-Podsłuchiwałaś!Jeszcze trochę i staniesz się mną.
-No to..?
-Idę.
Pobiegłyśmy nad jezioro. Zajęło nam to trochę czasu.Jednak gdy już tam byłyśmy demonki okrążały się na wzajem.
-Proszę proszę!Kto by pomyślał!Jednak mnie przypomina!
(wsadziłabym fotkę ale nie mogę jej znaleźć,koleżanka miała kiedyś na stronie w howrse)
Spojrzała ma mnie i się uśmiechnęła.Mike się zatrzymał przyglądając się uważnie wilczycy.Potem jego wzrok powędrował ku leżącego nieopodal Kevina.
Niech ktoś to dokończy Kevin bądź Mike.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz