środa, 29 stycznia 2014

Od Mike'a:  Nowa wilczyca do straszenia

Jak zawsze byłem z Kevinem nad jeziorem. Można powiedzieć, że się z nim pogodziłem...Co nie znaczy, iż demony nie są o wiele lepsze! Po prostu...Kevin jest dobrym kumplem. Jednak czułem się dziwnie. Zupełnie jakby ktoś nas obserwował. Nagle zobaczyłem coś, a raczej kogoś w cieniu drzew. Była to chyba wilczyca. Wydawało się, że odpoczywa.
-Coś się stało?-zapytał Kevin.
-Hm...Albo mam omamy, ale tam jest jakaś wilczyca-powiedziałem pokazując łapą w tamtą stronę.
-Rzeczywiście-potwierdził Kevin.
Ja zaśmiałem się.
-Mike co znowu wymyśliłeś!?-zapytał.
-Nic nic... Przecież jestem grzeczny-powiedziałem z uśmiechem.
-Tak...Czemu nigdy ci nie wierzę?-westchnął.
-Czas trochę się pobawić!-powiedziałem śmiejąc się. Zamieniłem się w cień wilczycy i ją wystraszyłem. Jak ona wtedy pisnęła! Miałem niezły ubaw.
-Mike nie strasz innych-powiedział do mnie po chwili Kevin i walną mnie w głowę.- Ty pewnie jesteś Winter?-skierował to pytanie do wilczycy. Ona przytaknęła.
-Zaraz....A skąd ty znasz jej imię?-zapytałem Kevina.
-Róża mi coś o niej wspominała.-wytłumaczył.
-To znaczy, ze jest w watasze!?-chciałem się upewnić.
-No tak...Chyba nie mylę się?-znów popatrzył na wilczycę która kiwnęła głową.
-Super!-krzyknąłem.
-Czemu się tak cieszysz?-zapytał mnie Kevin.
-Będzie więcej wilków do dręczenia!-powiedziałem z  moim uśmiechem.
-Mike wystraszysz ją jeszcze bardziej!-zganił mnie Kevin-Wybacz za niego... Gdybyś miała kiedyś z nim problemy możesz mi powiedzieć. Właśnie ja jestem Kevin, a ten obok to Mike.
-Tak wiem domyśliłam się-powiedziała cicho wilczyca.
-Ehh...Nudno tu. Spadam-machnąłem łapą i poszedłem. Była za cicha, ale przynajmniej wiem kogo będzie łatwo straszyć!

Winter rozmawialiście jeszcze o czymś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz