od Kler: Gdzie on jest ?!
Siedziałyśmy razem z Luną.Gadałyśmy o jakichś nic nie znaczących sprawach dla zabicia czasu.Naglę jednak usłyszałyśmy sygnał Róży.
-Idziemy?-spytałam.
-I jeszcze się pytasz?
Pobiegłyśmy.Wszyscy stali na krawędzi małej polany.Po drugiej stronie byli wojownicy Jack'a .
-Myślisz że są tam inne demony?
-Możliwe.-odpowiedziała Luna.
Potem usłyszałam wycie jakiegoś wilka po drugiej stronie i fala wilków runęła ku nam.My czekaliśmy jeszcze chwilę.
-Jazda!-krzykną Demon.
Kilkoro wojowników i Luna zawyli i pobiegli przodem a za nimi ja i Demon.Reszta pobiegła parę sekund po nas.Gdy obie armie się zderzyły zapanował chaos.Nie wiedziałam co się dzieje byłam oszołomiona.Usłyszałam jeszcze okrzyki sąsiadów dołączających do walki.Ogarnięcie myśli zajęło mi chwilkę.Gdy zorientowałam się co się dzieje dostrzegłam że ja,Demon i jakiś młodzik z drugiej watahy jesteśmy oddzieleni od pozostałych.Wokół przemykali wrogowie.Gdzieś w oddali wyłoniła się Luna.Przed nami śmignęła sylwetka Rubina i Róży.Wszyscy wydawali się rozsypani pojedynczo lub w grupkach rozsypani po polanie.
-Demon?
-Tak wiem.
Byliśmy w kiepskiej sytułacji.A młodzik panikował.Okrążyła nas grupka wilków.Walczyliśmy,ale nie zapowiadało się na to byśmy zwyciężyli.Było ich zbyt wielu.
-Mike walczy?
-Nie wiem ,nie widziałem go przed walką.
-Niech to!
Nagle obok pojawiła się Luna.Dosłownie skakała po głowach otaczających nas wilków.Jednak nie zatrzymała się tylko przebiegła obok.Zaraz po niej przebiegł Jack.Za raz po tym zobaczyłam Kevina.Dołączył do nas.
-Widziałeś Mike'a?!-spytałam.
-Ostatnio jakąś godzinę temu.Więc nie wiem gdzie jest teraz.
-Jak raz by się przydał.Róża pozwoliła mu walczyć?
-Tym razem nie specjalnie się do tego rwał.
Teraz było nas czworo,ale nadal nurtowało mnie jedno pytanie.Gdzie do jasnej ten Mike?!
Mike?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz