od Winter: Pytania i odpowiedzi.
Kiedy razem z Luną znalazłyśmy się w jaskini usiadłyśmy naprzeciwko siebie. Przez chwilę panowała niezręczna cisza podczas , której spoglądałyśmy sobie głęboko w oczy. Po chwili ciszę przerwała Luna:
-No to pytaj ,śmiało-powiedziała.
-A więc ......- zaczęłam -... usłyszałam od Róży ,że mogę ci zaufać .... -Nie dokończyłam zdania , gdyż Luna mi przerwała:
-Na prawdę powiedziała ci coś takiego ?! - wilczyca wybuchła śmiechem po czym dodała - Choć w sumie.......... -No właśnie , więc .....- chciałam dalej coś powiedzieć , lecz Luna ponownie mi przerwała:
-No dobra pytaj wreszcie -powiedziała zniechęcona.
-Zawsze przerywasz innym ? - zapytałam.
-Czy to było pytanie , które chciałaś mi zadać ?- odpowiedziała.
-Szczerze powiedziawszy to nie , ale .......- już miałam mówić dalej , kiedy Luna ziewnęła i odparła :
-Zaczniesz wreszcie pytać ?
-No więc pytanie numer jeden - zrobiłam pauzę po czym zapytałam : - Mike nie jest zwykłym wilkiem , prawda ? -Jest demonem , pytaj dalej - odpowiedziała szybko. Na mojej twarzy zagościło zaskoczenie choć w większej części strach przypominając sobie potyczkę z demonami , które oddzieliły mnie od rodziny. Od tamtej pory nic nie pamiętam. Nie wiem nawet czy żyją , ale jestem dobrej myśli. Po chwili powiedziałam:
-Mam ... jeszcze trzy pytania .
-Pytaj - odpowiedziała Luna ziewając ponownie.
-1 - Czy w magicznym lesie żyją jakieś elfy , bądź inne wilki? -2-Czy wiadomo coś dokładniej na temat kryształowej rzeki ? -3-Czy twoim zdaniem jestem dziwna? - zadałam to pytanie przypominając sobie kryształy ,które na mnie świeciły.Nie wiedziałam czy powiedzieć o tym Lunie , ale nawet nie zdążyłam dobrze pomyśleć kiedy usłyszałyśmy wołanie.
-Luna!
-Co znowu !- krzyknęła zirytowana po czym wybiegła z jaskini. Pobiegłam za nią. Za drzewami stała wilczyca ,która już rozmawiała z Luną.
-Później dokończymy - zawołała i pobiegła razem z wilczycą. Z tego co wiedziałam była to chyba Kler , ale to i tak nie było istotne.
-Pytania bez odpowiedzi . Będę musiała trochę poczekać -powiedziałam i ruszyłam przed siebie. Kiedy tak szłam poczułam , że ktoś , lub coś za mną idzie.
-Kolejne pytanie - pomyślałam po czym wzbiłam się w górę i poleciałam w stronę kryształowej rzeki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz