Od Róży:Szkoda gadać...
Kiedy się naprawdę zdenerwuję trudno mnie uspokoić.Bez problemu go przygwoździłam do ziemi nawet nie zauważyłam jak Kevin zwołał watahę.Już miałam poranić Mike'a kiedy...
-Róża,nie!-Krzyknęli i się opanowałam.
-Już dobrze.
Wtedy zauważyłam Zeke'a.
-Zeke gdzie Luna!!!
-Przysłała mnie bym sprawdził czy nic ci nie jest.
-Dobrze,Kler weź Demona i idźcie do naszych sąsiadów żeby przygotowali się do walki po naszej stronie.Doniesiono mi że ich nowy przywódca to demon.A,jeśli się nie zgodzą powiedz że im też grozi niebezpieczeństwo.
-Tak jest,idziemy!
-Dobrze reszta zajmie się przygotowaniem broni.
-Tak jest!-odpowiedzieli chórem.
-Połowa idzie szukać kryształów Rubin was pokieruje i pomorze ja pomogę przy kuciu!
Zajęliśmy się tym gdy przyszła Kler.
Kler dokończysz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz