środa, 22 stycznia 2014

Od Mike'a:  Jestem tchórzem...

-Ehh....Rób co chcesz-powiedziałem. Byłem zdołowany...Jack. To słowo przypomina tak wiele...Zła i krzywd. Więc po prostu stchórzyłem.
-Serio siedzisz przygnębiony bo się go boisz?
-Nikogo i niczego się nie boję! A zwłaszcza jego! Choć...No może trochę, ale to nie dlatego...Po prostu nie chce mi się gadać.
-Ej ja gadam z kim chcę kiedy chcę.
Przewróciłem oczami.
-W takim razie o czym chcesz pogadać?-zapytałem w końcu.
-Czemu jesteś słabszy od niego?
-Zaraz zaraz! Nigdy ode mnie nie dostałaś skąd niby wiesz czy jestem słabszy czy nie!?-oburzyłem się.
Luna zaczęła się śmiać.
-Serio tak uwielbiasz denerwować innych?-spytałem.
-A i owszem.-odpowiedziała  dalej się śmiejąc.
-Dobra, a co do rozmowy. Po prostu istnieją różne gatunki demonów. Ja jestem Demonem-cieniem. Czyli zamieniam się w cień, wnikam w ciała i jestem silny, ale tylko przez ograniczony czas. Za to Jack to Demon-siła. Czyli jest to najsilniejszy gatunek ze wszystkich demonów który swojej siły kiedy chce i ile chce.
-No no niezłe wytłumaczenie-usłyszałem ten głos...Jack- Miałem przyjść tylko na zwiady, ale to nudne...-ziewną.-Tylko Mike zapomniałeś o jednym. Jedne gatunki demonów są demonami, gdy inne są zwykłymi śmieciami.-zaśmiał się. Ten tekst...,, Jedni są lepsi, a reszta jak ty to śmiecie"... Ten tekst panował całe moje życie. Nie wytrzymałem po prostu znów uciekłem, ale wszystko obserwowałem jak cień drzewa.
-Mike nawet pogadać nie możemy!? Jesteś taki, jak zawsze. Jesteś zwykłym tchórzem...
Jego słowa były prawdą...Po raz kolejny uciekłem, ale nie umiem z nim walczyć...Ja na prawdę się boję. Nie jego siły czy tego, ze jest mocniejszym demonem...Po prostu boję się jego samego. Bać się kogoś nie wiedzieć czemu. Żałosne... Jestem po prostu tchórzem.
-Jak się dobrze składa, że też tu jestem bo chciałam z tobą o czymś pomówić  Jack. Miało to być podczas naszego starcia, ale można to zrobić teraz. -powiedziała z pewnym siebie uśmieszkiem...

Luna dokończysz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz