sobota, 11 stycznia 2014

od Luny:Spadamy.

Gdy tylko odszedł a raczej odeszli wskoczyłam na Kim i gwizdnęłam na Waldka. Smoczyca wystała a cerber chwycił Zeke'a  i do nas dołączył.Lecieliśmy w ciszy dość krótko bo Zeke postanowił zadać jedno z tych swoich głupich pytań:
-Do kąt lecimy i po co?
-Do obozu wilków by je sprać.
-Tych co nas napadały?
-No.
-A po co?Przecież możesz je ,,sprać''jak znowu nas napadną.
-Tyle że ja nie idę tam tylko po to.
-Więc po co?
-Po to co mają najpewniej przy sobie.
-Czyli?
-Zobaczysz jeśli tam jest.
-A po co mnie zabrałaś?
-Szczerze?
-Tak.
-Liczę że po drodze znajdę urwisko.
-Co?!
Lecieliśmy dalej.W końcu wylądowaliśmy na polance otoczonej dębami.W ich obóz był blisko.Powoli się tam skradaliśmy.
-A właśnie i po ucieczce Kim i Waldek nas zostawią.-powiedziałam szeptem.
-Czemu?
-Bo chcę zachować pozycję,więc dadzą jej znać o tym co odkryjemy by jej udowodnić że to nie jest bezsensowne ryzyko.
-A jak jej to przekażą?
-Wiesz....Waldek przez te parę tysiaków lat miał czas nauczyć się pisać....napisze coś na piachu.
Schowaliśmy się w zaroślach.W obozie były tylko dwa wilki.
-Pewnie poszli ukraść następne stworzenie.-zasugerował Zeke.
Wskoczyłam na gałąź i ogłuszyłam jednego szyszką.Drugiego udusiłam do nieprzytomności pnączem jakiejś rośliny(nie jestem pewna jakiej bo nie zwróciłam na to uwagi).Weszliśmy do jaskini,a raczej czegoś co miało być jaskinią.Były tam porozrzucane papiery i mapy.Największa przedstawiała nasz las i jego okolicę.Były tam też zaznaczone jakieś punkty,a raczej literki porozrzucane po mapie.Chyba skróty..np.O,S.S,H..Co do ostatniego nie było wątpliwości.To na pewno oznaczało Horona. Zabrałam mapę i szybko uciekliśmy.
-No to spadamy z tond!-rzuciłam.-jestem prawie pewna że to H oznacza Horona,a O obóz.
-Czyli idziemy do następnego obozu?
-Tak.
-Chwila skoro tamci poszli po następne stworzenie to moglibyśmy je od razu uwolnić.
-Nie.Nie było tam Haru ani Ari więc na pewno zabrali je dalej,a jeśli się nie pospieszymy to według tego co powiedział ich przedstawiciel zginą!
Umilkł.Odlecieliśmy parę kilometrów od obozu,przekazaliśmy Waldkowi co odkryliśmy i odlecieli.
-To co?Zostajemy sami?
-Na to wygląda.

Zeke ty opisz co dalej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz