piątek, 31 stycznia 2014

Od Mike'a:

Po chwili zobaczyłem Lunę, ale teraz niezbyt mnie to przejmowało. Przypatrzyłem się wilczycy stojącej na przeciwko mnie dobrze wiedziałem, że to demon. Widać, ze Luna już chciała wmieszać się w walkę, ale wysłałem jej spojrzenie, które mówiło: ,,Zrobię to sam". Luna pokręciła oczami, ale nic nie zrobiła co wydawało się raczej dziwne.
-Demony, demony, demony teraz jest ich za dużo-powiedziała do mnie demonica.
-Masz rację, ale możemy się od razu jednego pozbyć- odparłem z uśmiechem.
-Jesteś taki pewny siebie?
-Nie no coś ty! Strasznie się boję!-odparłem sarkastycznie ze śmiechem.
Widać, że się lekko wkurzyła. Ale miałem plan. Widziałem, jak wcześniej patrzyła się na Lunę...Nie wiedziałem jaki to dokładnie demon więc wolałem zachować ostrożność i odciągnąć ją od watahy.
-No to możemy walczyć! Zaraz...Chyba, że to ty się boisz?-znów powiedziałem z uśmiechem. Ona rzuciła się na mnie, ale ja zmieniłem się w cień drzewa.
-Jesteś za wolna!-krzyknąłem do niej. Ruszyła więc za mną.
-Będziesz tylko uciekał!?-krzyknęła wkurzona.
-Będziesz tak marnie gonić!?-odkrzyknąłem.
Goniła mnie jeszcze jakiś czas, a gdy miała zamiar zawrócić pojawiałem się przed nią by  dalej mnie goniła. Jednak zanim zauważyłem zrobiło się ciemno.
-Co tu robić?-powiedziałem cicho do siebie.
-I co teraz nie jest już taki mocny w gadaniu!?-krzyknęła do mnie demonica.
-Nie kto tak powiedział?-odpowiedziałem choć prawdą było, że nie wiedziałem co robić. Jeśli była demonem siły jej atak od razu mnie powali...Rozmyślając nie zauważyłem, ze się na mnie rzuciła. Jak najszybciej odsunąłem się, jednak dała radę mnie zadrapać. Rana była by większa gdyby była demonem siły więc to odpada...Tyle, że jest jeszcze mnóstwo typów demona!
-Hmm...Jesteś dość szybki, ale to nic-powiedziała pewna siebie.
Rzuciłem się na nią jednak też była równie szybka. Gdy w końcu udało mi się na nią wskoczyć nagle zobaczyłem gdzieś w mroku, ze wszystko obserwuje Luna! Niestety demonica tez to zauważyła.
-I na to właśnie czekałam-powiedziała sama do siebie. Naglę zniknęła z pod moich łap i wniknęła do ciała Luny!

Luna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz