Od Mike: Demona nie oduczysz starych sztuczek
-Niech będzie-wymamrotałem i poszedłem do swojej jaskini. Następnie spotkałem się z Kevinem nad jeziorem i wszystko mu opowiedziałem. Potem przyszła tam Luna. Była ze swoimi stworzeniami.
-Luna coś ty znowu wymyśliła?-zapytał ją Kevin.
-Nie twoja sprawa!-powiedziała.
-Eh...On ci nie odpuści. Ale jest jeden sposób.-powiedziałem. Zamieniłem się w cień i wszedłem do ciała Kevina.
-Mike co ty...-zaczęła Luna
-Jestem dalej demonem co nie? Wciąż znam stare sztuczki. Może nie mogę być w ciele tak długo jak kiedyś, ale dalej mogę w nie wnikać. Wiem,. że nie lubisz się tłumaczyć, a wiesz co robisz więc ci nie przeszkadzam. Jak Kevin się obudzi nie będzie nic pamiętał więc powiem mu, że poszliście na spacer czy coś.
-Aha...-zaczęła-Dzięki-powiedziała cicho i szybko.
Ja odszedłem do jaskini Kevina. Gdy on się obudził wcisnąłem mu jakiś kit. Cóż...Przynajmniej jakoś jej pomogłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz