wtorek, 24 grudnia 2013

od Rubina: Luna w kwiatku i.....a z resztą sami przeczytacie..

-Luna żyjesz?!-krzyknołem.
-Tak,nie stercz tak i mnie wyciągnij!-odkrzyknęła choć kwiat ją ja już połykał.
Spojrzałem na Kevina.Patrzył przed siebie.
-No co?!
Nie odpowiedział.Pewnie gada z Mike'm -pomyślałem.
-Halo to coś mnie zaraz strawi!Zamierzasz coś zrobić?!-a potem dodała nieco uprzejmiej-Halo!Kevin ty jesteś rozsondna osoba weż mi pomuż.-mimo że był to w miarę uprzejmy ton zauważyłem w tym odrobinę irońji.
-Ale co mam zrobić!
-Na pewno nie stać!-krzykneła-Chce troche jeszcze pożyć-i dodała jeszcze spokojnym tonem-Za często spotykają mnie takie rzeczy.
Nagle symbole Kevina zaświeciły na czerwono i rzucił się na roślinę.Byłem w szoku.Mike rozszarpał kwiat ,a muzy nic jakby bały się demona.Luna wypadła z kwiatu,a Mike ją złapał i położył na ziemi.
Polanka zniknęła,a gdy Luna zaczełą sie orientowac co sie dzieje.Mike odskoczył i oddał kontrolę Kevinowi.
-Co się stało?!-krzykneli jednocześnie Luna I Kevin.
Zatkało mnie.
-Halo.Ziemia do Rubina!-krzyknęła.
-E ....e...Mike uratował ci życie..........-wykrztusiłem.
-I co mnie to....tylko przyśpieszył swój.A to już jego własny problem.\


Kevin ty napisz co dalej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz