sobota, 21 grudnia 2013

Od Krisa:Atakują!


dni mijają spokojnie ,a moja matka mówi że nie zostało dużo do powrotu ojca.Jednak nie potrwało to długo...Nie wiele minęło odkąd tata
wyruszył...-Obca wataha !-Wykrzyknęła mama.Wszyscy byli gotowi.Teraz mamy tylko 5 wilków które są wykwalifikowana w tym fachu. Wszyscy eskortowali
Kler do ich przywódcy.Nasza matka stałe tuż obok niej ,a wujek po drugiej stronie wilczycy.W razie czego byli gotowi zaatakować.W tym czasie
Zeke poszedł obadać ich słabe punkty.Niestety bylli źle nastawieni...Kler ich nie przekonała na szczęście nasz szpieg doniósł o ich słabych
punktach.To nie była walka tylko masakra .Ender rzucał zaklęcia jak leci,Anaja wszystkich leczyła ,a Sonny i Shelly jej pomagały.Nie widziałem
żeby mama tak krwawo walczyła ja sam nie byłem gorszy,Viki dużo nas nauczyła.Alex i Kimi walczyły jak na wojowniczki przystało,Kler jeszcze
lepiej.Nawet nie wiedziałem że doradca może tak walczyć,Trey dawał z siebie wszystko.Jednak w pewnej chwili zobaczyłem z mamą że do Leo
biegnie ich wojownik...Nie zdążyliśmy na czas...Anaja starała się a my wściekli walczyliśmy tak zaciekle że ich przywódca i reszta bandy uciekli z
podkulonymi ogonami.-Nikt nie krzywdzi naszych!-Wrzasnął nagle wujek .Anaja,Synonim,Shelly i Sonny zanieśli Leo do jaskini medycznej.



Anaja dokończysz,powiedz co jest z Leo ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz