Od Róży:Zaginięcie
Przestraszyłam się bo nigdzie nie Ari.
-No normalnie,poszłam sprawdzić co u nich a tu nagle wszystkie mówiąże jej nie ma.
-Nie możliwe.
-Możliwe że to ma związek albo z Horonem albo z ostatnim atakiem.
-Pewnie to słudzy Horona.
-Może i masz racje,poza tym ktoś doniósł że szykują kolejny atak ty ostrzeż innych a ja biegnę nasze stworzenia spotkamy się przed moją jaskinią.
Pół godziny potem byliśmy na miejscu gotowi do walki znów to samo ja,Demon i Kler podeszliśmy do ich dowódcy.Przyznał że służą Horonowi i
rozpoczeła się walka znowu używałam mocy wszystkich żywiołów bo połowa do magowie włącznie z przywódcą.Jednak coś było nie tak za szybko zwiali
poprzednim razem walczyli dobrą godzinę ,a teraz jakieś dziesięć minut.Poza tym nie znalazła się Aria...
Może niech Kevin dokończy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz