-No wiesz ja nic nie pisnę-uśmiechną się Zeke.
Popatrzyłyśmy na niego poważnie.Westchnęłam.
-Ech.... słuchajta mnie teraz.....między mną a Mike'em nic nie ma.Ja tylko chciałam mu się odwdzięczyć i tyle.
-Ta !Akurat!-zaśmiał się Zeke.
-Chcesz w zęby?-spytałam go najuprzejmniej jak umiałam.
-Nie dzięki...wolę zachować...
-Czyli mam unikać tematu....?-spytała Kler.
-Jakiego?-spytałam. Wiedziałą co mam namyśli.
Odeszłam na swoją gałąź.Tam zaczęłam zastanawiać się sama nad sobą.Mike...hmmm...przepiszę go z wrogów do rozszarpania do neutrali.
Kevin..hmm...zostaje wśród kumpli.Kler....nadal neutral....i tak przeszłam przez całą watahę.Jeśli ktoś ma w głowie by mnie podrywać to...to musi się napracować...A no tak!Zeke!Jego dajmy na listę wilków ,Które trzeba kiedyś zwalić z urwiska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz