piątek, 6 grudnia 2013

Od Kevina: Próba Afrodyty

Gdy szliśmy dalej ujrzeliśmy...Głaz? Przynajmiej tak to widziałem. Jednak Luna i Rubin wpatrywali się w niego jak w jakieś bóstwo.
-Rubin? Luna? O co chodzi?-zapytałem zdziwiony.
-Jest taki piękny-usłyszałem jak Luna mówi coś pod nosem. Wiedziałem, że to czas by zadzwonić dzwonkiem po Hermesa.
-O co chodzi wilku?-zapytał gdy się zjawił.
-Ja nic nie rozumiem! Czemu oni wpatrują się w ten głaz?
-Ach! To takie zabawne-zaczął się śmiać, a ja na niego patrzyłem.-To kolejna próba! Afrodyta rzuciła urok na ten kamień i rzeczywiście wygląda to śmiesznie!
-Ale...Czemu na mnie to nie działa.
-Hmmm...-Hermes zamyślił się- To pewnie przez Mike'a!  Ponieważ on, a ty macie inne zamiłowania.
-Tak samo jak Luna i Rubin!
-No tak, ale ty i Mike jesteście w jednym ciele...
-Aha...Więc o to chodzi!
-Teraz musisz wymyślić jak odciągnąć swoich towarzyszy od tego głazu, albo już nigdy nie oderwą od niego wzroku. Teraz żegnaj!
-Ale zaraz!-krzyknąłem, jednak znikną.-I co ja mam zrobić?
"Pomyśl pomyśl, ale i tak nic nie wymyślisz! Czyli wygrywam" usłyszałem Mike'a który się śmieje
"Pamiętaj zawsze z tobą zostanę i zniszczę twoje życie!"
-Zaraz...Zniszczę!
"Hę? No powiedziałem zniszczę i?"
-Trzeba zniszczyć ten głaz!
"No nie serio...Znowu ci pomogłem? Grr!"
-Tak...Tylko jak go zniszczyć? Wiem!
I użyłem tornada tyle, że starałem się aby było w nim jak najmniej ognia.
Nagle Rubin i Luna się ocknęli.
-Co to było?- zapytała Luna.
-Próba Afrodyty. Ale jakby nie patrzeć jest coraz mniej prób to przejścia!
-Od kiedy tak pozytywnie patrzysz na śweiat?-zapytał Rubin.
-Hmm...Sam niewiem, a teraz w dalszą drogę!

Potem pobiegliśmy dalej. Nagle zacząłem robić się senny... Luna chyba też, a Rubin...Nie zdążyłem zobaczyć bo zasnąłem.
-Hypnos*!-pomyślałem

Rubin co się stało!?

*Hypnos-W greckiej mitologii Bóg Snów


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz