piątek, 27 grudnia 2013

Od Mike: Wyjaśnienia

Stałem przed Luną. Rozumiałem to, że jest na mnie zła...Ja sam byłem na siebie zły!
-Luna ja na prawdę...-zacząłem
-Powiedziałam, że z tobą nie gadam-przerwała mi wilczyca-A ty coś chcesz Kevin?
Zacisnąłem zęby. Nienawidzę gdy ktoś mnie ignoruje!
-Tylko spokojnie-szepnął do mnie Kevin który oczywiście wiedział co mnie denerwuje. W końcu jesteśmy...Przyjaciółmi.
-Luna rozmawiałem o tym wszystkim z Mike'iem. I myślę, że on chcę ci wytłumaczyć parę spraw-Powiedział ze spokojem Kevin.
-Jaka szkoda, że mnie to nie obchodzi.-odpowiedziała mu Luna.
Potem jeszcze trochę rozmawiali i w końcu Kevin jakąś ją na mówił.
-Tylko bez kłamania-powiedział patrząc na mnie-Masz jej powiedzieć całkowitą prawdę co do tej historii.
Westchnąłem.
-Ja...Pamiętasz jak porwał cię Horon?
-Nawet mi nie przypominaj-warknęła.
-Spokojnie...Więc Mówiliśmy, że uratował cię Demon co nie?
-No bo mnie uratował?
-Nie do końca-powiedział nagle Demon po którego poszedł Kevin.
-Hę jak to?-Luna była bardzo zdziwiona.
-Więc straciłaś wtedy pamięć, a my mówiliśmy, że to ja cię ocaliłem. To nie była prawda. Tak na prawdę to Mike ruszył by cię ratować i wtedy został przeklęty, co spowodowało to, że był demonem i nie panował nad sobą.-wytłumaczył Demon.
-Bo nie miał wyboru? To, że po mnie pobiegł i spotkał nagle szamana który go przeklną to już jego pech.-powiedziała.
-Tyle, że Mike miał wybór.-odpowiedział jej Demon.
-Co?-popatrzyła wtedy na mnie.
-Miałem wybór. Ucieczka była łatwa więc mogłem zawrócić. Wiedziałem, jakie będą konsekwencje bycia demonem, ale wiedziałem, że dostanę też siłę i będę mógł cię uratować.-wytłumaczyłem.
-Zaraz zaraz...Czyli zrobiłeś to dla mnie?-zapytała z niedowierzaniem.
-No tak...
-Czemu?
-Bo ja...Ja...-Nie! Nie mogłem jej tego powiedzieć więc uciekłem. ona jednak pobiegła za mną. Nie wiedziałem, że wilczyca z zranioną łapą może biegać, aż tak szybko!

Luna dokończ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz