od Winter:
Przechadzałam się wzdłuż jeziora raz po raz spoglądając w stronę Luny.
Kiedy się na nią patrzyłam czułam iż niedługo ,, coś'' się stanie , miałam jedynie nadzieję , że to ,, coś'' nie będzie mnie dotyczyć.
- Winter !
Usłyszałam wołanie wilczycy.Od razu ruszyłam w jej stronę.Obiegłam prawie całe jezioro - wolałam się od niej trzymać z daleka po tym jak o mało jej nie zamroziłam ( to było niechcący ).
-Chodź ze mną - tylko tyle powiedziała Luna kiedy do niej dobiegłam. Już miałam jej zadać pytanie dokąd idziemy , ale w ostatniej chwili powstrzymałam się.Wiedziałam , że jej odpowiedź będzie taka sama jak zawsze -,,dowiesz się w swoim czasie''.
Szłyśmy przez dębowy las , a słońce raziło nas w oczy.Później drzew zaczęło stopniowo przybywać. Wkrótce szłyśmy już przez istną dżunglę ,lecz chwilę później drzewa zaczęły zanikać ,a na ich miejsce wskoczyły skały. Słońce zniknęło za gęstymi chmurami , a przed moimi oczami ukazała się duża równina , którą gdzieniegdzie porastały samotne drzewa i krzewy.W oddali było widać iglasty las , przed nim zaś wił się płytki strumyk.Wszędzie jednak widniały strome skały i głazy.
Już miałam zrobić kolejny krok , kiedy nagle moja łapa zawisła w powietrzu.Coś zaczęło mi nie grać z dotychczasowym otoczeniem i byłam pewna ,że nie chodzi o jego wygląd. Spojrzałam na Lunę .Stała kilka metrów przede mną. Szła dalej, lecz po chwili odwróciła się i podeszła do mnie.
- Co jest ?- zapytała.
- Zdaje mi się ,że tutaj kończą się tereny naszej watahy-odparłam niepewnie.
-Owszem.-potwierdziła Luna.
-Po co chcesz tam iść ?
-Zamierzam dołączyć do tamtej watahy. -tu wskazała na małe kropki przemieszczające się w oddali - i widzę , że nie zamierzasz iść ze mną.
-Już należę do jednej watahy i mam obowiązek pilnować jej terenów- odpowiedziałam patrząc jej głęboko w oczy. Wyczytałam w nich ciekawość i chęć poznania świata.
-Rób jak chcesz -odparła wilczyca wzruszając ramionami po czym dodała - ale mam dla ciebie bardzo ważne zadanie.
Spojrzałam na nią pytająco.Nie czekałam długo na odpowiedź.
-Masz mnie kryć przez dwa dni i nikt nie może się dowiedzieć gdzie jestem i co robię , a reszta niech się dzieje jak zechce.- z tymi słowami rozstałyśmy się na granicy dwóch różnych światów dwóch różnych watach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz