poniedziałek, 24 marca 2014

Od Mike'a

-Nie jestem szczeniakiem!-odkrzyknąłem gniewnie. Jednak gdy widziałem jaka wkurzona była od razu wybuchnąłem śmiechem. Nagle nie zauważyłem kiedy przed jaskinią Róży pojawiła się Sasha.
-Coś ty znowu zrobił!?-zapytała od razu.
-Em...No nic takiego.-powiedziałem i pewnie by mi się udało gdyby nie Winter! Traktuję ją jak zabawkę do straszenia, a zabawki nie powinny mi przeszkadzać!
-Mike gdzie Luna!?-zapytała od razu.
-Zabije...-wymamrotałem.
-Mike pytam ponownie co ty zrobiłeś!?-powiedziała bardziej zdenerwowana Sasha. Chociaż...Czy była zdenerwowana? W jej głosie było słychać gniew, ale na twarzy zachowywała spokój.
-Tylko rozmawiałem z Luną nic więcej siostrzyczko.-powiedziałem uśmiechając się szeroko.
-Siostrzyczko tak? Gadaj co zrobiłeś szczeniaku!?-zaczęła.
-Co wy macie z tym szczeniakiem!? Na litość ojca jestem dorosły!
-To się tak zachowuj!
-Dobra! Poszła gdzieś tam!-machnąłem gniewnie łapą w kierunku w którym pobiegła Luna. Winter nie słuchając nas dalej pobiegła w tamtą stronę..


Winter?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz