sobota, 8 marca 2014

Od Sashy:

Mike naprawdę zachowuję się, jak nieznośny szczeniak! Chociaż jakby nie patrzeć zawsze taki był...Ciągle kłócił się z Jack'iem i to oczywiście rola siostry żeby ich uspokoić. Tak czy siak teraz mam zamiar naprostować trochę mojego braciszka. Tak łatwo to ze mną nie będzie miał i zresztą sam o tym wie. Ale przecież ja nie chcę dla niego źle...Po prostu jestem starszą siostrą która martwi się o młodszego brata. Zwłaszcza po tym gdy ostatnio do domu wrócił prawie nieżywy! Ehh...Same kłopoty z nim. Wataha...Sądzę, że wcale nie jest tu tak źle. Co prawda denerwujące mogła zdawać by się to, że jako mag muszę wykonywać polecenia Rubina który nie jest silniejszym magiem...Jednak nie jest to aż tak denerwujące. W końcu jestem demonem mocy więc co się dziwić? Tajniki magii same znalazły się w moim umyślę nawet nie wiem kiedy. Potem wpadła na Mike'a i Kevina.
-Co robicie?-zapytałam.
-A co mam robić? Nawet nie mogę sobie postraszyć Winter....-mruknął Mike. Zaśmiałam się.
-Nie złość się tak!-po czym szepnęłam do Kevina.-Pamiętasz, ze masz go pilnować?-On na to przytaknął.
-Spiskujecie przeciwko mnie!-oburzył się Mike. I ja i Kevin zaczęliśmy się śmiać.-Dobra muszę coś załatwić...-dodał.
-A cóż to takiego?-spytałam podejrzliwie.
-A cóż cię to obchodzi?-odpowiedział pytaniem.
-Czyli znowu chcesz zrobić coś złego!
-Wcale nie!
-Ja wiem, że tak!
-Nie!
-Tak!
Kevin zaśmiał się.
-Naprawdę widać, że jesteście rodzeństwem. Sasha spokojnie przypilnuje go.-powiedział. Spojrzałam na niego podejrzliwie.
-No dobra niech ci będzie.-powiedziała i poszłam do swojej jaskini. Pewnie, jak zwykle przesadzam i robię się natrętna. Cóż...Tak bywa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz