Od Mike'a:
I oto Luna powraca! Przy okazji dzięki niej mogłem się dowiedzieć coś o sprawach Winter. Chyba trzeba się przywitać! Potem schowałem magiczne lustro i od razu skierowałem się do jaskini gdzie odbywała się cała afera.
-No witam. Nie przeszkadzajcie sobie z chęcią dowiem się kto napadł na Winter. A no i hej Luna czy też może Shira!-powiedziałem ,, na przywitanie".
-Skąd ty...-zaczęła Luna. No tak przecież tylko Sasha wie, ze mam magiczne lustro!
-Nie, nie zamęczajcie się tym.-zaśmiałem się.-Tak czy siak ja sobie tylko posłucham.
-Mike wynocha!-krzyknęła Róża. Przewróciłem oczami.
-Od kiedyś ty się zrobiła taka nerwowa. Po za tym co Ci da to, że mnie wypędzisz, jak i tak gdy będe chciał słuchać mogę przenieść się do czyjegoś cienia.-powiedziałem z moim uśmieszkiem. Róża westchnęła niby to zrezygnowanie, a niby wściekle. Nagle Luna wyrzuciła mnie na zewnątrz.
-No spokojnie spokojnie! Nie śledziłem Cię ani nic.-powiedziałem z miną ,,Ja nic nie zrobiłem." i uśmiechnąłem się.-Ale mogę odpowiedzieć na jakieś pytania. Choć też wiele pytań przychodzi mi do głowy. To chcesz o coś pytać czy wracamy do afery innych?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz