od Winter:Kolejne pytanie.
Następnego dnia obudziło mnie poranne słońce , które świeciło mi prosto w oczy. Kiedy rozejrzałam się po jaskini ujrzałam tylko stertę książek Cristal.
- Ani jednej żywej duszy-powiedziałam.
Po chwili spojrzałam na swoje skrzydło. Wyglądało o wiele lepiej niż przed kilkoma dniami czy tygodniami.
- Czas się trochę rozruszać.
Wyszłam z jaskini i wzbiłam się w powietrze. Przez chwilę czułam w skrzydle mrowienie ale po chwili wszystko wróciło do normy.Powoli zaczęłam nabierać prędkości. Na chwilę odwróciłam swoją głowę gdyż miałam nieodparte wrażenie ,iż ktoś mnie obserwuje.Nagle jednak poczułam silne zderzenie jakbym wpadła na rozpędzony meteoryt. Siła uderzenia była tak silna ,że straciłam panowanie i poleciałam w dół wprost do wody. Miałam wielkie szczęście ,że akurat przelatywałam nad wilczymi jeziorami, równie dobrze mogłam rozbić się o drzewa,czy skały. W każdym bądź razie miałam mały problem wydostania się na powierzchnię, gdyż byłam kiepską pływaczką. Tak więc , najpierw spojrzałam w górę : byłam dobre kilkanaście metrów pod wodą i czułam już, że zaczyna brakować mi tlenu. Zaczęłam szybko pracować wszystkimi czterema łapami i parą skrzydeł.Ta technika nawet działała ale czas i tak pozostawiał mi małe szanse na przeżycie. Nagle poczułam jakby coś lub ktoś pomagał mi płynąć do góry. Chwilę potem moja głowa znalazła się na powierzchni.Zaczerpnęłam powietrza całymi płucami po czym wydostałam się na ląd. Cała przemoczona położyłam się na ziemi i oddychałam tak szybko jak nigdy. Chwilę potem wstałam bardzo powoli po czym rozejrzałam się. Nie zauważyłam nikogo oprócz Dantego, który biegł w moją stronę. Chwilę później stał już obok mnie patrząc jak cała ociekam wodą.
-Winter nic ci nie jest ?-zapytał.
-Chyba nic , a tobie ?
- Nie najgorzej oprócz tego ,że boli mnie łapa.
- Przepraszam, zagapiłam się - powiedziałam po czym otrzepałam się z wody.
Cały dzień myślałam o tym kto uratował mi życie. Później porozmawiałam jeszcze z Kler jednak niczego nie udało mi się dowiedzieć. Byłam za to pewna jednej rzeczy : muszę wreszcie nauczyć się pływać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz