sobota, 15 lutego 2014

od Dantego: Gdybym miał amulet...

Dzień był piękny.Ja leżałem na kamieniu w naszej jaskini.Valiente przyglądała się sobie w lustrze.Cristal czytała książkę pod tytułem ''Sposób na demona".Ze znudzeniem jej się przyglądałem.Była taka skupiona...Obawiam się że nie licząc Winter tylko ona bardziej zainteresowała się opętaniem Luny.A właśnie Winter ostatnio rzadko przebywała u nas,tak jakby nie należała do strażników.Przez chwilę zastanawiałem się nad tą kwestią,aż usłyszałem głos Cristal:
-Cytuję:''...by uwolnić wilka lub wilczycę od demona tego typu potrzeba jednej z dwóch rzeczy.Jedna to talizman np.pióro dorosłego samca feniksa,ząb od 50-70 letniego smoka lub jeden z niewielu zaklętych kryształów.Są też inne.Można też przywołać silne wspomnienie pobudzające odczucia bądź utworzyć nowe''.
-Co to ma znaczyć?-spytałem.
-Szukałam metody uwolnienia Luny.Jest ich wiele,ale na razie mam tylko te dwie.
-To już coś...
-Dante chodź ze mną.
Poszliśmy gdzieś w las.Cristal twierdziła że mogą być tam te kryształy.Włuczyliśmy się tam jakieś dwie godziny,ale żadnych efektów  nie uzyskaliśmy.
-No dobra wracajmy...-westchnęła-Nic tu po nas...
Gdy wróciliśmy w jaskini była Winter z małym zadrapaniem,a Valiente wyglądała na wściekłą.
Gdy wszystko nam wyjaśniła pobiegliśmy na miejsce.Ja bym poleciał ale nie chciałem robić przykrości Winter bo ona nie mogła.
-To co teraz?-spytała Kler.
-No...na razie wpadłam tylko na to by ich sprowadzić...-wytłumaczyła wilczyca.
-Jakieś pomysły?-zagadnąłem Cristal widząc jak przypatruje się trójce wilków.
-Gdybyśmy mieli amulet...jakikolwiek,moglibyśmy go użyć by choć zatrzymać działanie Elzy....Ale nie may amuletu...żadnego...
-Czyli...?
-Możemy spróbować ją schwytać,złapać i umieścić w jakiejś zamkniętej przestrzeni.Chroniąc to pomieszczenie magią.
-A jak chcesz to zrobić?Najpierw trzeba ją pokonać.
-O ile się nie mylę tamta to demon i po naszej stronie.Więc nie jest aż tak źle...-powiedziała z nutką optymizmu.
-Tyle że-wtrąciła Kler-zapominacie o jednej rzeczy...Elza może też konserwować energię...Pomyślcie tylko ile jej zgromadziła przez rok.
-Nie traćmy nadziei-rzucił Zek przecie jest szansa że zużyła ją wcześniej.Podczas poprzednich ataków.
-Pobierać ją może też z innych istot nie dość silnych by się jej postawić.-kontynuowała wilczyca.
-Ech...przestańcie-westchnęła Cristal-Tak czy inaczej musimy spróbować.
-Popieram-dodałem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz