sobota, 22 lutego 2014

Od Mike'a: Realizacja planu.

Tak właściwie to moje zadanie to było granie na czas. Czekaliśmy głównie na wieści od Winter, Cristal i innych.
-Zaczyna mi się to nudzić. Może po prostu zaczniemy walkę?-pokręciła oczami Luna. Nagle zauważyliśmy naszych strażników.
-To oni.-powiedziałem do mojej siostry. Ona od razu do nich pobiegła i zaczęli o czymś rozmawiać.-Szybko, szybko, szybko-powtarzałem wciąż w myślach. Po chwili Sasha wróciła do mnie i przekazała mi plan.
-Hmm...Zawsze lepsze to niż nic.-powiedziałem i zacząłem działać.-Śmieszne! Ty? Nawet muchy byś nie potrafiła zabić! A co dopiero mnie!-powiedziałem z uśmieszkiem. Wilczyca od razu zdenerwowała się. Co, jak co, ale wkurzanie innych można zaliczyć do mojego talentu.
-Co!? Ty...-zaczęła i rzuciła się na mnie. Ja od razu odskoczyłem.
-No tak...Zapomniałem, że jesteś taka wolna! Może trochę zwolnić specjalnie dla ciebie?
Ona znów zaczęła atakować, a ja za każdym razem odskakiwałem. Gdy zaczęło mnie to męczyć użyłem tej taktyki co zawsze, w końcu jestem demonem cienia tak? W oddali ujrzałem innych z klatką. Ok czas zacząć drugą cześć planu. Zmieniłem się w cień i byłem przed samą klatką. Ona w furii bez namysłu skoczyła na mnie. Szybko się odchyliłem, jednak ona zadrapała mnie lekko. Tym samym na szczęście wpadła też do klatki którą magią chronili Rubin i Sasha. Szczerze zapomniałem, ze ona tez zna się na magii.
-Szybko zamknijcie ją!-krzyknąłem. Klatka tylko głośno trzasnęła.

I co teraz Luna?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz