Minęło już kilka dni i mogłam zacząć uczyć szczeniaki.Zaprosiłam starego znajomego abył nim...Hades.
-Witaj drogi Hadesie.
-Witajcie drogie wilki !
-Mam nadzieje że moje skarby nie przestraszą się Tartaru.
-Nie bój się.
-Cieszę się że się zgodziłeś.
-No oczywiście.
-Trochę się martwię...
-Czemu ?
-ON nas kilka dni temu zaatakował.
-Wyśle tam kilku nieśmiertelnych przypilnują go.
-A więc chodźmy.
Dokończy to Rubin.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz