Od Kevina:Problemy z Mikiem
-Z-zaraz, ale jak to wiesz to przecież nie możliwe!-byłem zdziwiony. Skąd ona o tym wiedziała?
"Haha czas się przedstawić"-usłyszałem w myślach! I nagle zaczęło kręcić mi się w głowie...Wiedziałem co to znaczy.
-Kevin wszystko w porządku?-zdążyłem tylko usłyszeć głos Róży. Potem mogłem tylko obserwować co się dzieje.
-Witam jestem Mike. Jeszcze nikt nie miał mnie okazji poznać. To przykre. Tak czy siak czuje, że Kevin próbuje się "wydostać" więc żegnam!-po słowach Mika znów byłem sobą.
-To był Mike?-zapytała mnie Róża
-Tak...
-I teraz wszystko słyszy?
-Tak...
Następnie Róża zaproponowała, że mnie oprowadzi razem z jej siostrą Luną.
Potem Luna odłączyła się, a Róża dalej mnie oprowadzała. Tylko ona wiedziała o Miku Wolałem więc żeby była to ona.Po wycieczce poszedłem do swojej jaskini i uważnie się wszystkiemu przyglądałem. Wtedy weszła Luna i zaczęła się rozmowa.
-Z jakich okolic przybywam? Nie umiem dokładnie powiedzieć-odpowiedziałem.
-Aha rozumiem...-powiedziała Luna. I nagle znów się to działo mianowicie...Mike!
-A ty skąd pochodzisz?-zapytał jakby całkiem był mną!-Bo wyglądasz na taką z Natrętolandii hmm...To tłumaczy czemu jesteś taka wścibska i natrętna!-powiedział śmiejąc się.
-Co? Ja...Nie chciałam...-zaczęła Luna
-Ale to robisz! Hah w ogóle po co się ze mną zadajesz? Sądzisz, że jesteśmy przyjaciółmi? Tu się mylisz jestem o wiele lepszy od ciebie we wszystkim!-zaczął naśmiewać się z Luny Mike!
"Mike proszę cie! Przestań" Pomyślałem. Oczywiście słyszał to, ale nie zwracał na mnie uwagi. Jakimś cudem dałem rade się ruszyć i...Uciekłem. Choć Mike mógł mówić ja ruszyłem nogami. Dobiegliśmy na lakę.
-Zepsułeś zabawę-powiedział Mike.
-Zabawę? Zabawę moim życiem!?-byłem na niego wściekły miałem go dość.
-Dobra dobra...Masz to ciało i się ciesz! Ale jeszcze wrócę.
Wtedy znów miałem pełną władze. Nagle zauważyłem zbliżającą się do mnie Róże.
-Co zrobiłeś Lunie? Poszła do ciebie,a teraz wróciła smutna!-zapytała mnie.
-To Mike...Nienawidzę go niszczy całe moje życie, ale proszę nie mów jej nie chce by ktoś o nim wiedział! Znowu inaczej może mi nie wybaczyć...Róża jak myślisz co mam zrobić?
Róża jak myślisz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz