Od Róży:Nie wieżę...
Na szczęście wszyscy przeżyli.Po tym okazało się że jestem w...Ciąży !
Tak naprawdę zaraz będę rodzić.Był z nami Haru więc wziął mnie i zaniósł do jaskoni.Tam w spokoju je urodziłam.Urodziły sie cztery szczeniaki,Dwóch
chłopców i dziewczynki.Gdy wszyscy poszli ja i Rubin zajeliśmy się nimi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz