Od Kevina:Prawda
Po tych wszystkich wyjaśnieniach nie wiedziałem co myśleć. Wróciłem więc
do jaskini i położyłem się. Potem wyciągnąłem czerwono-lazurową piłkę,
zrobiłem ją razem z Mikiem gdy się...przyjaźniliśmy. Postanowiłem
porozmawiać z nim spokojnie...Choć dawno tego nie robiłem.
-Mike?-zacząłem go "wzywać" Następnie ujrzałem drugi cień obok mojego.
-Ehh....Czego?-usłyszałem.
-Mam pytanie...Pamiętasz te piłkę?
-No...I co w związku z tym?
-Zrobiliśmy ją razem...Pamiętasz? Wtedy myślałem, że jesteśmy na prawdę blisko siebie...I....
-I co?-usłyszałem wtedy w jego głosie....Owszem jak zawsze złość jednak
tym razem było tam też coś więcej...Odrobinę smutku? Tęsknienie?
-Na prawdę myślałem, że jesteśmy przyjaciółmi...A nie wiedziałem nawet o tym kim do końca jesteś.
-Do czego zmierzasz tą rozmową?
-Do niczego...Chciałem tylko wiedzieć czy....Te wahania nastroju...To klątwa? Czy już taki jesteś.
-Chcesz wiedzieć? To nie jakaś klątwa! Po prostu cię nienawidzę! Całym
sobą! I to nie przez jakąś "klątwę" To przez samego ciebie! Żałuje, ze
mi wtedy pomogłeś! Żałuje, że z tobą podróżowałem I żałuje, że byłeś
moim przyja...Z resztą nie ważne! Powiedzieć ci coś? Mogę opuścić twoje
ciało kiedy chce, ale tego nie zrobię! A wiesz czemu?
-Tak wiem...Ponieważ popełniłem błąd. Zawsze patrzyłem na całą tą
sytułację egoistycznie...Zawsze myślałem, ze nie chcesz mojego
szczęścia. Ale teraz rozumiem...Chodzi o to, że mi ufałeś a ja cię
zawiodłem więc cie rozumiem...Możesz robić z moim życiem co chcesz!
Należy mi się to.
-Co?-Po jego głosie nie słyszałem już wściekłości...Ale zdziwienie.
-I...Mam nadzieje, że kiedyś wszystko będzie jak dawniej.
-O tym możesz tylko marzyć- powiedział znów ze złością. Jednak ciesze się, że choć na chwile wcześniej zmienił ton.
-Tak wiem. Tylko tyle miałem ci do powiedzenia.
I po chwili znów widziałem tylko swój cień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz