Po chwili przyszła do mnie znów ciekawska wilczyca...Razem z Różą
-O co chodzi?-zapytałem nie wiem po co, bo i tak już wiedziałem jakie pytanie chcą mi zadać.
-Kevin mogę wszystko jej opowiedzieć, ale potrzebuje twojej zgody-powiedziała do mnie Róża.
-Ja się nie zgadzam! Dobrze wiesz, że chce to zatrzymać w tajemnicy...-odpowiedziałem zdenerwowany.
"Hah ktoś tu nie panuje nad sobą" usłyszałem Mike. "Ucisz się" pomyślałem.
-Proszę-powiedziała Kimi.
"Oj pacz na tą minkę...Chyba trzeba jej pokazać o co chodzi nie sądzisz?"
"Mike nawet się nie waż!"
Ale za późno i znów wszystko się działo.
Róża od razu rozpoznała, że to Mike nie ja.
-Wiesz co może damy już mu spokój?-powiedziała żeby wziąć jakoś z tąd Kimi.
-Róża tylko po co? Witam Mike to ja.-odpowiedział.
-Hę?-nowa wilczyca najwidoczniej nie wiedziała co się działo.I co się jej dziwić?
-Róża może opowiesz jej jak to było hmm?-zapytał...Oczywiście z uśmiechem! Z jego podstępnym uśmiechem...ale cóż przywykłem...i zasłużyłem.
Róża dokończ ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz