sobota, 30 listopada 2013

Od Luny:Dalej w drogę


Hermes ciekawy wilk.Miło było go spotkać.Jednak boję się co będzie dalej,ale co tam na przód !
Szliśmy tak kilka godzin...Gdy nagle otoczyła nas woda !Nagle krzyknął Rubin Luna jesteś wilkiem wody !
No tak mogę otworzyć przejście !Ale sama nie dam rady...Rubin pomóż mi !Przybiegł i otworzyliśmy przejście.Dale szliśmy gdy nagle...


Rubin opowiedz.  

piątek, 29 listopada 2013

Od Róży:Nowa


Witaj w watasze Shelly. Zapoznam cię z tym kto gra jaką rolę w watasze.Ja jestem alfą jest jeszcze Rubin ale obecnie musi coś zrobić ,jestem także dowódcą łowców.Rubin jest dowódcą magów ale musiał wyruszyć na ważną misję.Wilk imieniem Kevin który jest betą jest obecnie z moim partnerem na misji.Luna moja młodsza siostra jest moim doradcą i gammą jednak też jest na misji.To Demon mój młodszy brat jest Generałem i deltą. To Kimi jest jedna z wojowniczek.To Sonny jest uzdrowicielką i będzie ci pomagać w pracy.To Leo jest traperem.A to jest Viki nasza nauczycielka.A to moje szczeniaki Lili,Kris,Ender i Anaja. Zaś to jest Trey doradca bety.I to wszyscy w watasze.

Profil wilczycy Shelly

http://nd03.jxs.cz/592/797/db9585a394_88593636_o2.jpg
Imię: Shelly
Płeć: Wadera
Wiek: 2 lata 1 miesiąc
Partner: Zakochana
Rodzina:Brak
Szczeniaki: Brak
Ranga: Medyczny
Charakter: Shelly jest miła, romantyczna, zdyscyplinowana, przyjacielska, zdecydowana.
Historia: Doszła do tej watahy i spytała się czy może dołączyć.
Pozycja: omega
Magiczne stworzenie/a:
Magiczny Przedmiot:
Żywioł:Natura
Umiejętności: Brak
Właściciel: ivets 

czwartek, 28 listopada 2013

Od Kevina: Spotkanie z Hermesem

-Co to tak właściwie było?-zapytałem.
-Nie mam pojęcia.-odpowiedziała Luna.
Nagle oślepilo nas jasne światło. Gdy znów mogliśmy cokolwiek zobaczyć stał przed nami wilka który miał skrzydła oraz był biały (jednak trochę przeźroczysty)
-Witaj Luno, Rubinie oraz Kevinie.-powiedział.
-Z kąd znasz nasze imiona!?-zapytała Luna.
-Jestem Hermes boski posłaniec. Jestem tu by wszystko wam wytłumaczyć. Wiem o tym, że Kevin chce zdobyć przywilej bogów i wiem także po co. Będziecie musieli stanąć przed wyzwaniami bogów. Labiryntem była zasadzka Demeter. Jeśli nie będziecie wiedzieć o co chodzi wezwijcie mnie tym, a wszystko wam wytłumaczę-i podał mi złoty dzwonek ze skrzydełkami po czym znikną.
-Dobra czyli już wiemy o co chodziło...To ruszamy dalej!-powiedziałem i zaczęliśmy biec.



Luna opisz naszą kolejną "przygodę" :D
Od Rubina :No powaga !


Aria,Kim i Waldek nie mogli latać.Więc musiałem coś wymyślić.
-Chwila labirynt jest z roślin !
-No i co z tego ?(Zapytali jednym głosem)
-Jestem magiem wszystkich żywiołów ! Mogę sprawić by labirynt z powrotem się ukrył !
-Jeey !!!
Tak czy siak użyłem pewnego zaklęcia które pomaga w takich sytuacjach.Matka mnie go nauczyła gdy miałem 1 rok.Znaleźliśmy się w dokładnie takiej
samej sytuacji (Dziwne).


Kevin to twoja podróż więc dokończ.

środa, 27 listopada 2013

Od Kevina: Tajemniczy labirynt

Nagle w końcu zacząłem w coś wierzyć! To było niesamowite.
-Dobra wyruszamy!-krzyknąłem.- Tylko...W którą stronę?
-Na razie idziemy tam-powiedział Rubin i wskazał łapą na kierunek w którym po chwili zaczęliśmy biec.
"No, no nieźle będę musiał jeszcze pomyśleć nad podstępami"-usłyszałem.
"Postaraj się bardziej bo wiele czasu nie masz"
"Nie martw się nie czuje, że jestem na pozycji przegranej i nigdzie się nie wybieram"
"Wątpię..."
"Hah Kevin jesteś taki naiwny. Powiem ci coś owszem masz przewagę, ale na końcu wygram ja!"
"Nie mów hop póki nie skoczysz"
I tak skończyła się rozmowa.
Nagle stanęliśmy.
-Nie wydaje się wam to za łatwe?-zapytała Luna.
-Tak jest tu coś podejrzanego...-powiedziałem-dookoła zwykła spokojna łąka i nic więcej!
Gdy nagle oddzieliły nas...Ściany! Byliśmy w labiryncie.
-Hę? Jak to!?-byłem trochę...wystraszony?
-Spokojnie...Aria, Kim i Waldek mają skrzydła tak? Mogą z tąd wylecieć i wskazać nam drogę!-powiedział Rubin co mnie trochę uspokojiło jednak nagle zobaczyłem Arie...Ona nie mogła latać! Coś stało się z jej skrzydłami!
-Hej coś się stało ze skrzydłami Ari!-krzyknąłem znów przerażony.
-Tak samo ze skrzydłami Kim!-usłyszałem głos Luny.-I u Waldka też!
-To co teraz robimy?!


Rubin jakieś pomysły?

Profil wilka Treya


Imię:Trey
Wiek: 3 lata
Płeć:Samiec
Partner: jeszcze nie znalazł
Rodzina:Miał brata, ale słuch o nim zaginą. Ma też siostrę Stelle
Szczeniaki: brak
Ranga: Doradca Bety
Charakter: Pogodny, optymista, miły
Historia: Trey był od zawsze radosny. Miał siostrę Stelle i brata...Jednak nie pamięta jego imienia, ponieważ gdy uciekali razem z rodzicami przed kłusownikiem jego brat wypadł na jakiejś łące i stracił przytomność. Chciał po niego zawrócić jednak nie mógł. Potem jego rodzice zgineli, a on wraz z młodsza siostrą dał radę uciec. Gdy myśleli, że to już koniec znaleźli ich 2 inne wilki. Jeden (był czerwony) miał chyba złamaną łapę, za to drugi (lazurowo czarny) mu pomagał. W końcu razem błądząc trafiliśmy do jakiejś watahy. Zostałem tam nauczycielem. Pewnego dnia Kevin (tak nazywał się czarno lazurowy wilk) miał zostać betą! Jednak...On się zmienił. Zabił prawie całą watahę. Uciekłem więc z moją siostrą. Po dokładnej analizie odkryłem o co chodzi!
-Wilk przy nim...Mike...To był demon!-krzyknąłem
-Hę? Co tam mówisz?-zapytała mnie Stella Gdy nagle....Wpadliśmy na jakąś watahe!
Od razu spotkaliśmy wilczyce zwaną Sonny.
Wszystko na wytłumaczyła. Potem postanowiliśmy dołączyć. Musieliśmy jednak czekać nim Alfa, czyli jeśli się nie mylę Róża coś zrobi. Jednak byliśmy już członkami.
Pozycja: Omega
Magiczne stworzenie: brak
Magiczny przedmiot: brak
Żywioł: Woda i Lód.
Umiejętności: Telepatia (czytanie w myślach) i Telekineza (przenoszenie przedmiotów myślą) , Zamrożenie, Oddychanie pod wodą
Właściciel :Trey259


Od Róży:W drogę


Kevin i Luna przyszli do mnie.I powiedzieli że są gotowi do drogi.
-Ja muszę się zajmować szczeniakami więc Rubin z wami pójdzie.
-Zgoda weźcie ze sobą torby z zapasami i innymi potrzebnymi rzeczami ,a i weźcie Arie,Kim i Waldka.


Kevin dokończ.
Od Luny:Przekonania


-Kevin dasz radę a jak nie to znajdziemy inny sposób.poza tym skąd wiesz że będziesz musiał walczyć...
-Masz rację !
-No chodź powiemy o tym Róży !
-Już biegnę !
Pobiegliśmy do Róży.


Róża możesz kończyć...

wtorek, 26 listopada 2013

Od Kevina: Jest szansa

-Czyli... Na prawdę jest sposób?-zapytałem nie spodziewając się tego
-Tak! Trudny...Ale możliwy do wykonania...-powiedział Demon.
Nagle zauważyłem przy sobie czerwony cień.
-Emmm...Kevin czemu przy tobie jest czerwony cień?-zapytała Róża. Najwidoczniej o WSZYSTKIM nie wiedziała.
-A no tak...Więc to też Mike. Używa tego gdy nie chce przejmować nade mną kontroli, ale chce...Pogadać?-wyjaśniłem.
-Taaa...Dokładnie, ale przejdźmy do tego co chciałem powiedzieć!-powiedział Mike.-Szczerze? Wiedziałem, że jest sposób. I brawo! Nareszcie go odnaleźliście tylko jeden problem. Kevin musi zasłużyć...I serio myślicie, że da rade? Śmieszne. Jest słaby, nie umie walczyć i jest nie śmiały...Pewnie dlatego jest tylko szpiegiem. I na prawde...
-Mike przestań!-warkneła Róża.
-Nie...To jest cała prawda...Ja...Ja nie dam rady...-na prawde to co mówił Mike było...Tak bardzo prawdziwe i po prostu uciekłem do siebie.
Po chwili przyszła do mnie Luna.
-Kevin?
-Emmm...Cześć.
-Posłuchaj już o wszystkim wiem, że to nie byłeś ty, a Mike.
-Czyli wszystko jest dobrze tak?
-Nie do końca. Nie widisz ile tracisz tym, że go nie wygonisz. Musisz spróbować.
-Nie! Ja wiem nie dam rady...

Luna dokończ
Od Róży:Wyszło na jaw


-Kimi no więc...Kevin ma w sobie Mike'a.
-Co?!Jak to?!
-Mike jest przeklęty i nie panuje nad sobą...
-I co ?
-To znaczy demony w złości mogą wejść w czyjeś ciało.
-Aaa...
Zawyłam w szczególny sposób by zwołać watahę.Gdy to zrobiłam zauważyłam że znaki na futrze Kevina zmieniły kolor na czerwony.Po chwili rzucił
się na Kimi.Miałam dużo szczęścia więc udało mi się go złapać w locie.Potem z powrotem wrócił do nas Kevin.
-Co jest ?!
-Mike postanowił się pokazać.
Wataha przybiegła na czas.Powiedziałam wszystkim co jest.Wtedy Demon krzyknął -Wiem co robić !
-Co?!
-Znalazłem że jeśli zdobędzie przywilej bogów bedzię mógł wydobyć z siebie Mike'a!
-Jaki jest haczyk?
-Musi pokazać że zasługuje.
-Kevin idziemy w drogę ?


Kevin co ty na to ?



poniedziałek, 25 listopada 2013

Profil wilczycy Sonny

http://fc03.deviantart.net/fs18/i/2010/303/b/9/tara_by_wolfnighteyes-dzpx3q.jpg

 Imię: Sonny
Płeć: samica
Wiek: 2 lata
Partner: zakochana w Demonie
Rodzina: Helia- matka, Ender- ojciec
Szczeniaki: brak
Ranga: Uzdrowiciel
Charakter: Miła, sympatyczna, asertywna, romantyczna, poszukiwaczka przygód, czasem tajemnicza.
Historia: Zamieszkała Wyspę Wiecznego Zachodu w samotności, aż któregoś dnia postanowiła wyruszyć w świat. Wędrując po lesie zauważyła tą watahę i postanowiła dołączyć. 
Pozycja: Omega
Magiczne stworzenie: Nie ma
Magiczny przedmiot: brak
Żywioł: Ogień
Umiejętności: Rozmowa ze zwierzętami, władanie roślinnością, lewitacja.
Właściciel: ~Anonymus

Profil wilczycy Kimi

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgTWQ0tkpDJ390qkFCmk_9UfFq_PnH7Gd2A_0WYGEyPnWGed0ASlLsKKbMzGMSjcaLqTX9fNrqMCqWXHLSIxqJC0p9J_MRBO-t9OVyZmHlHRlTvl2Neg2DPqygWbWiIVOmNG8sGLsmoPVxd/s320/wolf+for+blog%2521.jpg


Imię: Kimi
Płeć: Samica
Wiek:2 lata
Partner: Nie ma....Raczej nie chce mieć, ale kto wie?
Rodzina: Miała brata, ale nie wie gdzie jest
Szczeniak: Brak
Ranga: Wojak
Charakter: Sprytna, odważna, zabawna. Przed niczym się nie ugnie i chce wszystkie próbować. Nie umie siedzieć w miejscu.
Historia:Jej mama zgineła gdy była mała. Więc żyła z tatą i swoim bratem
na...sterowcu! Jej ojciec uwielbiał latać a nikt nie przyglądał się czy w sterowcu są wilki czy też ludzie. Raz jednak coś się stało...Jakaś awaria? Tak czy siak Kimi i jej brat Dreak wypadli ze sterowca w całkiem innych miejscach. Ona wylądowała akurat przed watahą gdzie spotkała Lunę
Pozycja:omega
Żywioł: Powietrze, Woda
Umiejętności: Wichura , Strumień Wody , Pieśń Wiatru ( Zaczyna brzmieć melodia która rozprasza przeciwnika)
Właściciel: Layla366

Profil wilka Demona


Imię:Demon
Płeć:samiec
Wiek: 2 lata
Partner: szuka
Rodzina:Siostry Róża i Luna
Szczeniaki:Brak
Ranga: Generał
Charakter:Przyjazny,romantyczny ale i porywczy.
Historia:Pomógł w założeniu watahy.
Pozycja: Beta
Magiczne stworzenie/a:Na razie nie.
Magiczny Przedmiot: Brak
Żywioł:Ogień
Umiejętności: Strzał ogniem
Właściciel: Szaman240

Profil wilczycy Luny


Imię:Luna
Płeć:samica
Wiek:2 lata
Partner: nie potrzebuję goryla.
Rodzina:siostra Róża i  brat Demon(uważam ich za zbędny bagaż)
Szczeniaki:brak
Ranga: Wojownik
Charakter:bywa wredna,okrutna,niewyrozumiała i nie traktuje poważnie prawie nikogo nie obchodzi ją to jaką ma pozycję, uwielbia rywalizacje i walkę,olewa drobne problemy watahy,kocha podróże,ma niechęć do większości kwiatów po tym jak jeden jej o mało nie zeżarł.
Historia:Przyszłam razem z bratem i siostrą.
Pozycja:gamma
Magiczne stworzenie/a:cerber i smoczyca Kim
Magiczny Przedmiot: brak
Żywioł:woda,natura
Umiejętności: skakanie po drzewach,manipulowanie wodą i roślinami.
Właściciel: Margo5

Profil Wilka Kevina


Imię: Kevin
Płeć: Samiec
Wiek: 3 lata
Partner: szuka miłości
Rodzina: Nie wie czy ją posiada czy nie.
Szczeniaki: Brak
Ranga:Szpieg
Charakter: Kevin: Miły , tajemniczy i pomocny Mike:Wredny, Arogancki uwielbia gdy komuś dzieje się coś złego, podstępny.
Historia:Tak właściwie nie wiem gdzie się urodziłem i nie znam swoich rodziców dałem jednak sobie rade. W sumie niczego mi nie brakowało. Raz jednak zobaczyłem pewnego wilka, któremu coś stało się z łapą szybko do niego podbiegłem. Był on o rok młodszy ode mnie...Opiekowałem się nim póki nie wyzdrowiał i zaprzyjaźniłem się z nim. Pewnego dnia odnaleźliśmy jakąś watahe do której nas przyjeli. Z czasem miałem ten zaszczyt by zostać Betą! Jednak...Mike (wilk któremu pomagałem) stał się zazdrosny i wtedy...Po prostu go nie poznałem. Zamiast jak zawsze uśmiechniętego wilka demona (tak wiedziałem od początku, ze był demonem i to....dziwnym ponieważ radosnym) widziałem wilka przepełnionego nienawiścią
-Co się stało?-zapytałem z niepokojem
-Ty! Ty się stałeś! Mówiłeś, że zawsze będziemy równi sobie! I co ważniejsze, że zawsze będziemy przyjaciółmi...A ty tak po prostu zgodziłeś się na pozycje Bety nie pytając nawet co o tym sądzę!-Mike był na prawde wściekły. I...Ja też! Teraz go nienawidzę! Jest tylko podstępnym demonem! Ale wracając do historii:
-Mike spokojnie przecież możemy dalej się przyjaźnić i wszystko będzie tak samo-próbowałem go wtedy uspokojić.
-Nic nie bedzie tak samo!-Wtedy Mike zamienił się w zwykły cień. Gdy się obudziłem w mojej głowie słyszałem tylko śmiech i...Kogos myśli! Odrazu wiedziałem co się stało...Mike wszedł w moje ciało. Zostałem wygnany z watahy ponieważ wymordował ją prawie całą!
Pewnego dnia gdy błądziliśmy (Bo nie mogłem go wyrzucić z mojego ciała)
natkneliśmy się na Róże z krzyształowej watahy. Oczywiście nic nie mówiłem jej o tym, ze jest we mnie demon. Przyjeła mnie do watahy oraz zaproponowała bycie Deltą. Oczywiście zgodziłem się, ale nic jej nie mówiłem o...Nim. Nie chce by ktoś się o tym dowiedział...Naucze się jakoś nad nim pokonać i pewnego dnia...Jakoś go zabije!
Pozycja:
Magiczne stworzenie: Aria
Żywioł: Ogień i Powietrze
Umiejętności: Tornado ognia, Ognisty lot (może lecieć na skrzydłach z ognia) Klątwa Mike(Gdy Mike ma władze nad jego ciałem jego sierść robi się ciemniejsza, a znaki i oczy czerwone)
Właściciel:Miriam1111

Profil wilka Rubina


Imię:Rubin
Płeć:Samiec
Wiek:3 lata
Partner: Róża
Rodzina:Brak
Szczeniaki:brak
Ranga: Dowódca magów
Charakter:Śmieszny,przyjazny,kreatywny i wazie czego bestialski.
Historia: Pomógł założyć watahę.
Pozycja: Alfa
Magiczne stworzenie/a:Gryf Senfia i smok Suri
Magiczny Przedmiot: Medalion telepatyczny
Żywioł:Wszystkie
Umiejętności: Strzał wodą lub ogniem i tworzenie pary(czarnej lub białej)
Właściciel: Masełko34

Profil wilczycy Róży


Imię: Róża
Płeć: samica
Wiek: 3 lata
Partner:Rubin
Rodzina: Brat Demon i siostra Luna.
Szczeniaki:Jeszcze nie.
Ranga: Dowódca łowców
Charakter:  Miła,poważna(zwykle) i delikatna,ale kiedy trzeba potrafi się zmienić w prawdziwą bestie.
Historia:Założyła watahę wraz z siostrą,bratem i partnerem.
Pozycja: Alfa
Magiczne stworzenie/a:Gryf Haru i smoczyca Lei
Magiczny Przedmiot: Pióro gryfa(pozwala na wezwanie Haru)
Żywioł: Wszystkie
Umiejętności:Potrafi panować nad roślinami i dobrze rozumie inne stworzenia.
Właściciel:wilczyca2678
Od Kevina: Wszystko wymyka się z pod kontroli

Po chwili przyszła do mnie znów  ciekawska wilczyca...Razem z Różą
-O co chodzi?-zapytałem nie wiem po co, bo i tak już wiedziałem jakie pytanie chcą mi zadać.
-Kevin mogę wszystko jej opowiedzieć, ale potrzebuje twojej zgody-powiedziała do mnie Róża.
-Ja się nie zgadzam! Dobrze wiesz, że chce to zatrzymać w tajemnicy...-odpowiedziałem zdenerwowany.
"Hah ktoś tu nie panuje nad sobą" usłyszałem Mike. "Ucisz się" pomyślałem.
-Proszę-powiedziała Kimi.
"Oj pacz na tą minkę...Chyba trzeba jej pokazać o co chodzi nie sądzisz?"
"Mike nawet się nie waż!"
Ale za późno i znów wszystko się działo.
Róża od razu rozpoznała, że to Mike nie ja.
-Wiesz co może damy już mu spokój?-powiedziała żeby wziąć jakoś z tąd Kimi.
-Róża tylko po co? Witam Mike to ja.-odpowiedział.
-Hę?-nowa wilczyca najwidoczniej nie wiedziała co się działo.I co się jej dziwić?
-Róża może opowiesz jej jak to było hmm?-zapytał...Oczywiście z uśmiechem! Z jego podstępnym uśmiechem...ale cóż przywykłem...i zasłużyłem.

Róża dokończ ;)

Wrzucone ponownie z powodu pomyłki

Od Kimi: O co chodzi ?  


Po walce cały czas dręczyła mnie sprawa...To był chyba Kevin. O co chodziło z jakimś Mikiem i co ma wspólnego z Kevinem...
-Wiem po prostu go zapytam!-powiedziałam i pobiegłam do jego jaskini. Zastałam go tam (zauważyłam, że rzadko wychodzi) 
-Hej?-powiedziałam niepewnie.
-Cześć...-odpowiedział...nieśmiało?
-Wiesz co wczoraj coś o tobie słyszałam i o jakimś Miku...-Gdy usłyszał to imię od razu zerwał się na nogi-Jednak przecież w watasze nie ma nikogo takiego...
-Czemu jesteś taka ciekawska!?-krzykną jednak po chwili się uspokoił-To znaczy...Po prostu nie lubie o nim rozmawiać.
-Ale kim on jest!?-dalej zadawałam pytanie. Chciałam znać prawdę 
-Nieważne! Wyjdź!-i wypchną mnie. Ale wiem kto może coś o tym wiedzieć! Róża
Poszłam do alfy nie była chyba zajęta. Wiem tylko to, że dopiero co wróciła z Tartaru.
-Hej Róża mam pytanie...Przed chwilą pytałam Kevina o Mike o którym wczoraj słyszałam. Kevin nagle się zezłościł i wyrzucił mnie! Może ty wiesz o co chodzi?
-Widzisz to delikatna sprawa-zaczęła.

O co chodzi Róża?
Od Róży:No i znowu on...


Gdy Kimi mnie o to zapytała byłam zakłopotana...Powiem ci ale najpierw zaprowadzę szczeniaki do Viki. Zaprowadziłam ich na lekcje.
-Kimi obiecałam Kevinowi że nikomu nie powiem.Musimy do niego iść.
Poszliśmy do "Nich"i spytałam czy mogę reszcie powiedzieć...


Zgadzasz się czynie Kevin ?

niedziela, 24 listopada 2013

Profil wilczycy Viki


Imię: Viki
Płeć: samica
Wiek: 4 lata
Partner: szuka
Rodzina:
Szczeniaki: brak
Ranga : nauczyciel
Charakter : miła , odważna , silna , rozsądna , sprawiedliwa , szczera
Historia: Błąkała się , przez lata , nie miała żadnej rodziny i nie znała nikogo , dotarła aż tu.
Pozycja: 
Magiczne stworzenie/a : Nie ma
Magiczny Przedmiot: 
Żywioł: ogień i woda 
Umiejętności: zamienianie w kamień
Właściciel: Wiki ikiw

sobota, 23 listopada 2013

Profil wilka Leo


Imię:Leo
Płeć:samiec
Wiek: 2 lata
Partner: szuka
Rodzina:Brak
Szczeniaki:brak
Ranga:traper
Charakter:lubi grać w karty,miły( z reguły),opiekuńczy,porywczy
Historia:Spotkałem Sonny ,a ona zaprowadziła mnie do Rubina.
Pozycja: Omega
Magiczne stworzenie/a:Alfy,Beta,gamma i delta mogą je tu wpisać.Omegi nie !
Magiczny Przedmiot: Dostaniesz jak alfa ci pozwoli.
Umiejętności: wytrzymewanie niskich temperatur,zamieć śnieżna(mała)
Właściciel: Rfai11 
Od Rubina :Tartar


Poszliśmy do Tartaru.Kto by pomyślał w Tartarze rodzą się szczeniaki.Nasz poczciwy Tantanos się doczekał syna.To doskonale bo teraz nasze szczeniaki
Będą miały nowego towarzysza. Szczerze to Anaja i Synonim najbardziej się polubili.Tak czy siak Tantanos oprowadził ich i wiele nauczył o innych
światach.Wiem jedno wszyscy potem dobrze się bawili.

Profil wilka Tantanosa


Imię :Tantanos
Jest tylko częściowo w watasze bo to jego syn do nas dołączy.
Od Róży:Odwiedziny


Minęło już kilka dni i mogłam zacząć uczyć szczeniaki.Zaprosiłam starego znajomego abył nim...Hades.
-Witaj drogi Hadesie.

-Witajcie drogie wilki !
-Mam nadzieje że moje skarby nie przestraszą się Tartaru.
-Nie bój się.
-Cieszę się że się zgodziłeś.
-No oczywiście.
-Trochę się martwię...
-Czemu ?
-ON nas kilka dni temu zaatakował.
-Wyśle tam kilku nieśmiertelnych przypilnują go.
-A więc chodźmy.



Dokończy to Rubin.

Sory muszę wrzucić jeszcze raz :(

Od Kimi:Niespokojna pierwsza noc...


Gdy przybyłam do watahy spotkałam Lune z którą porozmawiałam i oczywiście dołączyłam. Nagle podbiegł do nas jakiś wilk. Miał czarną sierść gdzieniegdzie fioletową oraz białą czaszke na grzebiecie. No tak Luna mi o nim opowiadała to był Rubin , Alfa watahy!
-Luna kto to?-zapytał
-Właśnie zaprosiłam ją do watahy ma na imię Kimi-powiedziała Luna
-Dobra tym lepiej ON powrócił!-odrzekł chyba...Zaniepokojony?
-On!? Ok. Biegniemy Kimi wytłumaczę ci wszystko po drodze!- powiedziała i zaczęłyśmy biec.
Wszystko mi wytłumaczyła czyli miej więcej to, że jest to kłusownik i straciliśmy kiedyś przez niego polowe terenów watahy.W końcu dotarłyśmy na miejsce. Wszystko byli chyba odrobine przestraszeni.
-A to kto?-zapytała zdziwiona Róża
-To jest Kimi. Luna zaprosiła ją do watahy.-powiedział Rubin
-Aha no dobra. Gdzie jest Kevin?-zapytała Róża
-Nie wiem pewnie dalej w jaskini-powiedział Demon.
-Tylko...Czy jesteś pewny, że Mike niczego nie zniszczy?-zapytała Róża. Ja wsłuchałam się w rozmowę.... Ale zaraz...Kevin? Co do jakiegoś Kevina ma Mike!?
-Trzeba zaryzykować każdy jest potrzebny! Pobiegnę po niego- Powiedział Demon i gdzieś pobiegł.


Demon napisz co się stało

piątek, 22 listopada 2013

Profil wilczycy Anaji


Imię :Anaja
wiek: parę godzin
płeć:samica
partner: za młody
rodzina:matka Róża,ojciec Rubin,ciocia Luna,wujek Demon,2 braci i siostra.
Szczeniaki:sama nim jest.
Ranga:Przyszła Akolitka.
Charakter:Delikatna,miła kochająca ale nie bezbronna.
Historia:urodziła się tu
Pozycja:Młoda alfa
Magiczne stworzenie/a:
Magiczny Przedmiot:
Żywioł:Wszystkie
Umiejętności;nie wie...jeszcze
Właściciel: Masełko34
Od Róży:Nie wieżę...


Na szczęście wszyscy przeżyli.Po tym okazało się że jestem w...Ciąży !
Tak naprawdę zaraz będę rodzić.Był z nami Haru więc wziął mnie i zaniósł do jaskoni.Tam w spokoju je urodziłam.Urodziły sie cztery szczeniaki,Dwóch
chłopców i dziewczynki.Gdy wszyscy poszli ja i Rubin zajeliśmy się nimi.
od Luny:Atak


-Zaczęło się...........-powiedziała Róża gdy usłyszeliśmy wystrzał.
-To co robimy?-spytała Kimi.
-hmm.........ty i Luna.....znalazłaś????
-Tak...uciekniemy w te stronę,a jeśli nas dogoni mam tam waską szczelinę....nie przejdzie.....
-Dobrze.Luna, ty i Kimi odwrucicię jego uwagę .Horona nie da się pokonać normalnie...
-Nie!Ja chce walczyć!-powiedziałam bo nie znoszę być przynentą-J a nie będę siedziec w krzakach jak wy bedziecie sie zabawiać!!!!!!!!!!
-T o nie zabawa.-powiedziała Róża.
Warknełam.Nic jednak nie mogłam powiedzieć .
Zaczeliśmy.J a i Kimi pobiegłyśmy przez ścierzke jakies 20 metrów przed nim.
-Nie uciekniecie mi!!!!!!-i zaczał strzelać..-...Dostałam!!!!!
Dobiegłysmy do kryjówki w zaroślach.Kimi w ostatnim momencie uciekła.Z mojej prawej przedniej łapy przy barku ciekła krew.Kimi spojstrzegła cos lub kogos po przecownej stronie drogi...
-Niechto...
-co?
-ktos tam jest on ma wsparcie...
-jakto????zawsze buł sam
-nie tym razem
Wstałam 
-Trzeba ich otrzeć!tamten to pewnie snajper.
Pokiwała głową.I pobiegła do Ukrytego Demona.Poczułam jak odlatuje w ciemność..............................................................................................................................................................................................Ocknęłam się słyszałam jęki ,a nade mną stała Róża.
-Żyjesz?
-Tak....
-Zaczekaj tu....
-Nie.......
-Zostań .....Demon tez oberwał ,ale w bok.Miał duzo szczęścia.
Spojrzałam na Demona.Sonny stała nad nim......wygladałana...smutna raczej.Nie dziwie sie ale w takich okolicznosciach raczej powinno sie lamentowac....
Usłuszałam strzał....potem kolejny i kolejny....a npotem cisza...
Siostra poszła sprawdzicco sie dzieje.........
Wstałam łapa bolała tak że nie potrafie tego opisac.Rozejrzałam sie opriucz Demona i Sonny nikogo nie było.Poszłam sladem Róży...........Horon stał.Snajper razem znim.......nagle snajper padł.
-HEHEHEHEHEHEEHEHHEH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!HE!!!!!-to Horon zabił go nozem a tamten stał tylko hwile po ciosie.Zrozumiałam w tedy jak bardzo jest okrutny.,-Widziałes za wiele.....te wilki nie sa typowe i dlatego chce ich skur....ha!
Warknełam.Kimi leżała o jego stup.Nie wiemdziłam czy zyje.Demon był w krzakach obok mnie ale nie zwracał na mnie uwagi.Gniew we mnie wezbrał na widok i tego jaki jest Horon i tego co zrobił Kimi ,a co najgorzsze tego że watacha nic nie robi tylko sie gapi!!!!!To było za wiele!!
-Giń poczwaro!-krzyknełam i skoczyłam na niego.Nie myslałam co zrobie...wogle nie myslałam przepełniał mnie gniew nic innego.
Wpadłam na niego ale mnie odepchna i wycelował we mnie strzelba.
Wstałam i skoczyłam na niego.Strzelił..................ostatnie co widziałam to jego wsciekłość po tym jak roszszarpałam mu ucho i fragment ramienia..potem nim straciłam przytomność i jak wtedy sadziłam zycie.Kevin,Róża,Sonny i reszta watach wyjawszy Demona i Kimi atakuje Horona ........opadłam w ciemnośc z usmiechem na pysku.
Od Rubina: Znowu...


W końcu ja pobiegłem po Kevina.Był jak zwykle zdenerwowany i...Smutny.
-Kevin szybko !
-Co jest ?
-Atakują nas !
-Już biegnę !
Pobiegliśmy.


Dokończ Luna.
Od Demona:Znowu...



Pobiegłem do jaskiń w których mieszkają stworzenia.A tam napotkałem wilczycę w dodatku przerażoną.Nasze stworzenia.
-Spokojnie !Co się dzieje ?
-Trafiłam tutaj i otoczyły mnie.
-Nie bój się.
-Stworzenia i ty nowa za mną !
-Mam na imię Sonny.
-Ok
Pobiegliśmy pod jaskinię Alf.Przedstawiłem im Sonny.
-Nieważne.Luna masz drogę ucieczki ?
-Oczywiście wątpisz we mnie.


Rubin dokończ.

czwartek, 21 listopada 2013

Od Róży:Co jest !


Gdy wszystko się wyjaśnił nagle poczułam znajomy zapach...To był kłusownik którego już wcześniej poznałam...To on doprowadził watahę do tego że nie było jej połowy.
-Rubin bierz wszystkich spotkamy się w mojej jaskini powiedz że on powrócił...
-Już biegnę !
-Ja i Demon spowolnimy go !
-Robi się !
Zastawiliśmy kilka pułapek i zebraliśmy się wszyscy po moją jaskinią.
-Dobra będzie tu za godzinę.Przygotujcie broń.Luna znajdź drogę ucieczki na wszelki wypadek !
-Tak jest !
-Demon zbierz stworzenia !
-Już się robi !
-Cała reszta za mną !


Może niech na początek dokończy Kimi ?
 Od Kevina:Prawda


Po tych wszystkich wyjaśnieniach nie wiedziałem co myśleć. Wróciłem więc do jaskini i położyłem się. Potem wyciągnąłem czerwono-lazurową piłkę, zrobiłem ją razem z Mikiem gdy się...przyjaźniliśmy. Postanowiłem porozmawiać z nim spokojnie...Choć dawno tego nie robiłem.
-Mike?-zacząłem go "wzywać" Następnie ujrzałem drugi cień obok mojego.
-Ehh....Czego?-usłyszałem.
-Mam pytanie...Pamiętasz te piłkę?
-No...I co w związku z tym?
-Zrobiliśmy ją razem...Pamiętasz? Wtedy myślałem, że jesteśmy na prawdę blisko siebie...I....
-I co?-usłyszałem wtedy w jego głosie....Owszem jak zawsze złość jednak tym razem było tam też coś więcej...Odrobinę smutku? Tęsknienie?
-Na prawdę myślałem, że jesteśmy przyjaciółmi...A nie wiedziałem nawet o tym kim do końca jesteś.
-Do czego zmierzasz tą rozmową?
-Do niczego...Chciałem tylko wiedzieć czy....Te wahania nastroju...To klątwa? Czy już taki jesteś.
-Chcesz wiedzieć? To nie jakaś klątwa! Po prostu cię nienawidzę! Całym sobą! I to nie przez jakąś "klątwę" To przez samego ciebie! Żałuje, ze mi wtedy pomogłeś! Żałuje, że z tobą podróżowałem I żałuje, że byłeś moim przyja...Z resztą nie ważne! Powiedzieć ci coś? Mogę opuścić twoje ciało kiedy chce, ale tego nie zrobię! A wiesz czemu?
-Tak wiem...Ponieważ popełniłem błąd. Zawsze patrzyłem na całą tą sytułację egoistycznie...Zawsze myślałem, ze nie chcesz mojego szczęścia. Ale teraz rozumiem...Chodzi o to, że mi ufałeś a ja cię zawiodłem więc cie rozumiem...Możesz robić z moim życiem co chcesz! Należy mi się to.
-Co?-Po jego głosie nie słyszałem już wściekłości...Ale zdziwienie.
-I...Mam nadzieje, że kiedyś wszystko będzie jak dawniej.
-O tym możesz tylko marzyć- powiedział znów ze złością. Jednak ciesze się, że choć na chwile wcześniej zmienił ton.
-Tak wiem. Tylko tyle miałem ci do powiedzenia.
I po chwili znów widziałem tylko swój cień.

Dołączajcie !

http://www.howrse.pl/inscription/inscription
1.Zarejestruj się tu.
2.Zaloguj się.
3.Wejdź w społeczność>katalogi
4.Wpisz w wyszukiwanie wilczyca2678
5.Wyślij do mnie  formularz.
6.I po prostu dołącz !

wtorek, 19 listopada 2013

Od Demona:Klątwa...


Bycie dragolfem nie jest niczym złym.Ale Mike był przeklęty to było tak :
Rubin i Róża zostali oficjalnie parą i wszyscy świętowali.Mike był zakochany w Lunie...Jednak podczas święta napad na nas człowiek.
Zwany był Horon. Był kłusownikiem który łapał i sprzedawał je innym ludziom.Porwał Lune ,a Mike postanowił ją ocalić.Podczas podróży napotkał
szamana który go przeklął i sprawił że ma wahania nastroiu i właśnie doprowadził do tego co mamy teraz.
Od Róży:Mieszaniec


A więc po pierwsze Mike wiem że tam siedzisz więc bądź cicho !
Pół wilk pół smok to Dragolf.Mike należał do tego gatunku.Jego matka była wilczycą a ojciec 2 letnim smokiem(gdy się urodził).
Jednak ta rasa jest nie tyko piękna i niesamowita,ale też zabójcza.
-Ale co zrobić żeby go ze mnie wydobyć
-Tego nie wiem...


Dokończ Demon...

poniedziałek, 18 listopada 2013

Od Demona:Powrót


Zaczęło się rok temu.Ja i Mike byliśmy przyjaciółmi.
-Co jak to ?!(przerwał Kevin)
-Słuchaj i nie przerywaj.
NO więc byliśmy w tej samej watasze.Mike był zakochany po uszy w mojej siostrze Lunie...Dlatego był dla niej złośliwy.
Myślał że powiedziałem jej że ją kocha ,ale mnie wyprzedził i nie zdążyłem jej powiedzieć.Lecz to był czubek góry lodowej...
Nie wiedziała o co chodzi.Dlatego Luna nic nie wie.Mike był wściekły. Że zrobił z siebie przed nią głupka.Poszedłem z nim na spacer żeby to
wyjaśnić,ale nie chciał mnie słuchać.Gdy byliśmy w lesie usłyszeliśmy strzał uciekaliśmy ale mnie wyprzedził i najwyraźniej pobiegł w złą
stronę i wtedy zaginął a także stał się demonem.Co ciekawe Mike nie był zwykłym wilkiem.A w połowie smokiem.Lecz to wyjaśni ci Róża.

Róża proszę wyjaśnij...
Od Mike: Dawni "znajomi"
-Emmm...O co chodzi?-zapytał Kevin
-Posłuchaj mogę porozmawiać z Mikiem?-powiedział Demon
Nie czekałem na odpowiedź bo od razu go poznałem...Demon...Ujawniłem się nie ostrzegając Kevina. Nie nienawidziłem zresztą jak wszystkich którzy w tej chwili mnie otaczali.
-Czego chcesz?-warknąłem pojawiając się.
-Mike pamiętasz mnie?-zapytał Demon.
-Niestety?-powiedziałem przewracając oczami na serio akurat trafiliśmy do watahy w której był on?
-Wszyscy myśleli, że nie żyjesz!
-To się mylili bo jestem w świetnej formie. Inaczej mówiąc gotowy do rujnowania życia Kevina!
"Dzięki Wielkie"-usłyszałem głos w swojej głowie.
-Czemu uciekłeś?
-Uciekłem? Uciekłem!? To chyba ty mnie porzuciłeś! Z resztą nie mam zamiaru z tobą gadać. Żegnam!-i znów oddałem kontrole nad ciałem Kevinowi.
-Ja...Emm...O co mu chodzi?-zapytał zdziwiony. Ehh...Tak mało wie. Zresztą co się dziwić powiedzmy szczerze nie jest inteligentny jeśli mi pomógł...
-Wszystko zaczęło się...Rok temu?-zaczął Demon.


Demon masz zamiar wszystko mu powiedzieć!?
Od Demona:Nowy wilk


Gdy skończyłem zwiady podbiegła do mnie Róża krzycząc - Demon mamy nowego wilka !
-Dobrze.Ale czemu jesteś taka podminowana ?
-Jest w nim inny duch !!!
-Zaraz czyj ?
-Mike'a !
-Chwila tego Mike'a !
-Tak !
-Nie możliwe on zaginął.I to rok temu !


Dokończy Mike.
Od Róży:Problemy


Chyba wiem co możemy zrobić.Powiedziałam.
-Co!?Proszę powiedz!
-Poznałeś moją siostrę i partnera...Ale jest jeszcze brat...
-Jaki brat ?
-Sprawdzał czy nie ma szpiegów itd. Jest generałem.
-A jak się nazywa ?
-No jakby to powiedzieć...To demon tak jak Mike...
-Co jak to ?!
-Ale jest dobry !Poza tym zna się na demonach.
-Doprawdy ? (powiedział Mike)
-Proszę wybacz mi !
-Dorze.Dobrze.
-Zaprowadzi mnie błagam !

Dokończy Demon.
Od Kevina:Problemy z Mikiem


-Z-zaraz, ale jak to wiesz to przecież nie możliwe!-byłem zdziwiony. Skąd ona o tym wiedziała?
"Haha czas się przedstawić"-usłyszałem w myślach! I nagle zaczęło kręcić mi się w głowie...Wiedziałem co to znaczy.
-Kevin wszystko w porządku?-zdążyłem tylko usłyszeć głos Róży. Potem mogłem tylko obserwować co się dzieje.
-Witam jestem Mike. Jeszcze nikt nie miał mnie okazji poznać. To przykre. Tak czy siak czuje, że Kevin próbuje się "wydostać" więc żegnam!-po słowach Mika znów byłem sobą.
-To był Mike?-zapytała mnie Róża
-Tak...
-I teraz wszystko słyszy?
-Tak...
Następnie Róża zaproponowała, że mnie oprowadzi razem z jej siostrą Luną.
Potem Luna odłączyła się, a Róża dalej mnie oprowadzała. Tylko ona wiedziała o Miku Wolałem więc żeby była to ona.Po wycieczce poszedłem do swojej jaskini i uważnie się wszystkiemu przyglądałem. Wtedy weszła Luna i zaczęła się rozmowa.
-Z jakich okolic przybywam? Nie umiem dokładnie powiedzieć-odpowiedziałem.
-Aha rozumiem...-powiedziała Luna. I nagle znów się to działo mianowicie...Mike!
-A ty skąd pochodzisz?-zapytał jakby całkiem był mną!-Bo wyglądasz na taką z Natrętolandii hmm...To tłumaczy czemu jesteś taka wścibska i natrętna!-powiedział śmiejąc się.
-Co? Ja...Nie chciałam...-zaczęła Luna
-Ale to robisz! Hah w ogóle po co się ze mną zadajesz? Sądzisz, że jesteśmy przyjaciółmi? Tu się mylisz jestem o wiele lepszy od ciebie we wszystkim!-zaczął naśmiewać się z Luny Mike!
"Mike proszę cie! Przestań" Pomyślałem. Oczywiście słyszał to, ale nie zwracał na mnie uwagi. Jakimś cudem dałem rade się ruszyć i...Uciekłem. Choć Mike mógł mówić ja ruszyłem nogami. Dobiegliśmy na lakę.
-Zepsułeś zabawę-powiedział Mike.
-Zabawę? Zabawę moim życiem!?-byłem na niego wściekły miałem go dość.
-Dobra dobra...Masz to ciało i się ciesz! Ale jeszcze wrócę.
Wtedy znów miałem pełną władze. Nagle zauważyłem zbliżającą się do mnie Róże.
-Co zrobiłeś Lunie? Poszła do ciebie,a teraz wróciła smutna!-zapytała mnie.
-To Mike...Nienawidzę go niszczy całe moje życie, ale proszę nie mów jej nie chce by ktoś o nim wiedział! Znowu inaczej może mi nie wybaczyć...Róża jak myślisz co mam zrobić?

Róża jak myślisz?

niedziela, 17 listopada 2013

od Luny:Kevin

Gdy przyszedł do nas Kevin siedziałam na drzewie,a Róża leżała obok Rubina.Podszedł do nas jakby ...... zakłopotany?I spytał czy może do nas dołonczyć.Róża zmierzyła go wzrokiem i powiedziała;
-Dobra.Cho oprowadzimy cie.Luna!Zejdz że z drzewa i mnie nie wnerwiaj!
-Dobra......dobra.Nie napinaj się tak.
Zeskoczyłam z gałęzi.Oprowadziłyśmy go po okolicy.Moja siostra oprowadzała go długo.Ja po ok.pół godziny wrociłam na swoje miejsce.Mam jaskinie ,ale wole moja kochaną gałąz.Zasnełam ,a gdy wstałam.Kevin leżał w swojej jaskini.Rozglądał sie uwarznie.Sprawdzał kazdy zakamarek.
-Coś nie tak?-spytałam.
-Nie.
-Na pewno?
-No
-No....to...może....powiesz z jakich okolic przybywasz..?



KEVIN DOKOŃCZYSZ?
Od Róży:Kevin...

Witaj w watasze Kevin.Wiem o wielu rzeczach po mimo mojego wieku...Między innymi o tym że w tobie żyje duch Mike'a ale jeszcze nie wiem jak się go pozbyć.


Dokończ Kevin...